Nowy użytkownik    Logowanie 
» Wymiana tulejek w rozruszniku
autor: slawekj Zobacz profil Kontakt  Modyfikacja artykułu: 2006-12-14 18:34:59, odsłon: 44218


Często zdarza się, że w chłodne dni masz problem z zapaleniem zimnego silnika? Akumulator jest dobrze naładowany a rozrusznik ledwo kręci? Głównym winowajcą są tulejki rozrusznika.

Opis naprawy przedstawię na przykładzie silnika 1.0 Fire. W wypadku innego silnika sama naprawa rozrusznika będzie przebiegać podobnie. Mogą tylko być potrzebne inne tulejki (tego dokładnie nie wiem, bo nie miałem do czynienia z innymi rozrusznikami w Uno).

Do naprawy potrzebne będą:
- dwie tulejki od rozrusznika od Malucha,
- gwintownik 12 mm
- klucze: 8 mm, 10 mm, 13 mm.
Do wykonania naprawy niestety konieczny jest kanał. Inaczej praktycznie nie da się odkręcić rozrusznika.

Naprawę rozpoczynamy od odłączenia akumulatora. Jest to KONIECZNY etap. Inaczej może dojść do groźnego zwarcia i pożaru.

Następnie odłączamy dwa przewody dochodzące do rozrusznika (czynność tę należy wykonać od spodu samochodu). Jeden gruby – doprowadzający zasilanie bezpośrednio od plusa akumulatora, drugi cienki (czerwony) – załączający rozrusznik. Pierwszy jest przykręcony nakrętką na klucz 13 mm, a drugi nakrętką „10-tką”.

Teraz czas przejść do wymontowania rozrusznika. Jest on przykręcony trzema śrubami (łeb pod klucz „13”). Dwie z nich odkręca się od góry, a trzecią od spodu samochodu. Niestety dojście do dwóch pierwszych jest raczej mało wygodne.

Gdy już mamy rozrusznik na wierzchu, musimy najpierw zdemontować elektromagnes automatu załączającego rozrusznik. Odkręcamy nakrętkę „13” mocującą przewód idący od automatu do wnętrza rozrusznika i zdejmujemy oczko kabla ze śruby.

Kliknij żeby powiększyć
Rozrusznik w całej okazałości


Potem odkręcamy trzy nakrętki „8” skręcające elektromagnes z korpusem rozrusznika.

Kliknij żeby powiększyć
Mocowanie automatu


Po wymontowaniu elektromagnesu wyjmujemy trzpień chodzący wewnątrz wymontowanego wcześniej elektromagnesu.

Kliknij żeby powiększyć
Części składowe automatu


Teraz musimy przyjrzeć się „tyłowi” rozrusznika. Są tam dwie nakrętki pod klucz „8” (skręcające obudowę rozrusznika) i dwie śrubki z łbem pod śrubokręt gwiazdkowy (trzymają szczotkotrzymacz). Trzeba je wszystkie odkręcić .

Kliknij żeby powiększyć
Tylna obudowa rozrusznika


Rozdzielamy części obudowy rozrusznika. Trzeba uważać, by wirnik rozrusznika nie wypadł nam na podłogę. Na osi wirnika (od strony z bendiksem) znajdują się podkładki regulujące luz osiowy. Nie można ich zgubić. najlepiej je zdjąć i odłożyć w bezpieczne miejsce.

Gdy mamy w ręku tylna i przednią obudowę rozrusznika oraz wirnik, możemy sprawdzić stan tulejek. Jeżeli wyczujemy jakieś luzy pomiędzy wirnikiem a korpusem, to tulejki kwalifikują się do wymiany.


Najpierw wymienimy tulejkę z tylnej obudowy rozrusznika.

Pewnie zastanawiacie się, jak wyjąć tą tulejkę? Należy posłużyć się gwintownikiem. „Wkręcamy” go w tulejkę, tak jakbyśmy chcieli ją nagwintować. Po pewnym czasie gwintownik zaprze się o tylną ściankę obudowy i zacznie wypychać tulejkę.

Kliknij żeby powiększyć
Usuwanie tulejki z tylnej obudowy


Tutaj mała uwaga – oryginalna tylna tulejka jest krótsza od tej z Malucha. Należy więc nową tulejkę trochę przyszlifować.

Potem obie tulejki zanurzamy w oleju silnikowym. Powinny moczyć się przynajmniej 20 minut.

Po „namoczeniu” krótszą tulejkę ustawiamy dokładnie w otworze w którym powinna się znaleźć i za pośrednictwem klocka drewnianego nabijamy tulejkę na swoje miejsce.

Kliknij żeby powiększyć
Nowa tylna tulejka po zamocowaniu



Teraz kolej na przednią obudowę rozrusznika.

Starą tulejkę najlepiej wybić. Ja jednak posłużyłem się tym samym gwintownikiem co wcześniej. Po częściowym „wkręceniu” gwintownika tulejka zaczęła się obracać i udało się ją wyciągnąć. Nowa tulejka jest dokładnie takiej długości jak stara. Można ją wbić za pomocą klocka drewnianego, albo posłużyć się trikiem ze śrubą (o średnicy 10 mm). Umieszczamy tulejkę na śrubie, potem śrubę przekładamy przez otwór w korpusie rozrusznika. Przykręcając nakrętkę powodujemy wpychanie tulejki na właściwe miejsce.

Kliknij żeby powiększyć
Wciskanie przedniej tulejki


Teraz sprawdzamy, czy oś wirnika wchodzi bez luzu w tulejki. W moim wypadku wirnik wchodził z leciutkim oporem. Jeżeli tak jest, to wszystko jest w porządku.
Korzystając z tego, że mamy rozebrany rozrusznik sprawdzamy w jakim stanie jest bendiks (czy nie są uszkodzone zęby i czy porusza się on swobodnie po osi wirnika).

Kliknij żeby powiększyć
Bendiks


Jeżeli bendiks jest w kiepskim stanie to najlepiej od razu go wymienić. By to zrobić, trzeba delikatnie zbić pierścień zaznaczony na powyższym zdjęciu (w kierunku bendiksu). Potem zdejmujemy metalowy pierścień (znajduje się pod wcześniej zbitym większym pierścieniem) i już możemy zsunąć bendiks z osi wirnika.


Sprawdzamy także stan szczotek i komutatora.

Kliknij żeby powiększyć
Ocenianie stanu szczotek



Jeżeli wszystko jest w porządku możemy przystąpić do skręcania rozrusznika.

Najpierw wirnik wsadzamy w przednią obudowę (nie zapomnijmy o dźwigni poruszającej bendiksem i podkładkach regulacyjnych) i łączymy ją ze stojanem (środkową częścią obudowy z uzwojeniem). Teraz trzeba nałożyć szczotkotrzymacz na komutator (ja nie wyjmowałem szczotek, tylko delikatnie wepchnąłem je za pomocą śrubokręta).

Kliknij żeby powiększyć
Szczotkotrzymacz


Zakładamy tylną obudowę rozrusznika. Wcześniej szczotkotrzymacz trzeba tak ustawić (na szczęście nie można go zbytnio przestawiać), aby otwory w tylnej obudowie pokrywały się z nagwintowanymi otworami w szczotkotrzymaczu). Prawidłowo założona tylna obudowa nasunie się na szpilki skręcające wszystkie części obudowy rozrusznika. Przykręcamy szczotkotrzymacz do obudowy (dwa wkręty pod śrubokręt gwiazdkowy), a następnie skręcamy rozrusznik nakręcając nakrętki na szpilki.

Nastał czas zamontowania automatu sterującego rozrusznikiem. Na dźwignie przesuwającą bendiks...

Kliknij żeby powiększyć
Dzwignia poruszająca bendiksem


...zakładamy ucho trzpienia, potem na trzpień zakładamy sprężynę i na wszystko nasuwamy elektromagnes. Przykręcamy go trzema nakrętkami, mocujemy przewód biegnący z wnętrza rozrusznika.

Teraz wystarczy już „tylko” zamocować rozrusznik do silnika, podłączyć przewody, przykręcić klemy do akumulatora.

Jeżeli wszystko zrobiliśmy dobrze, to rozrusznik zadziała prawidłowo.


Autor: piotrek121  Kontakt Data: 2012-11-23 18:24:43
Witam, świetny manual tylko ciężko odkręcić go od silnika poza tym lajt... Pozdrawiam

Autor: andy68  Kontakt Data: 2009-09-01 18:50:41
To prawda, kanał w tym wypadku byłby najlepszy. Ale muszę się pochwalić, że udało mi się zamontować
rozrusznik bez podnoszenia auta i bez odkręcania czegokolwiek. Warto spróbować. Pozdrawiam

Autor: Klass  Zobacz profil  Kontakt Data: 2009-07-27 21:16:18
Ja u siebie po ściągnięciu filtra powietrza i gaźnika przy małej gimnastyce dostałem się do rozrusznika :) pomocny artykuł dzięki ;)

Autor: sstaszewski  Zobacz profil  Kontakt Data: 2009-07-05 10:43:31
Kilka dni temu wymeniałem rozrusznik w moim Uniaczu 1.4 i tak od siebie dodam, że kanał nie jest potrzebny do wymontowania i zamontowania go w aucie - a przynajmniej w tym modelu. Nawet lewarka nie używałem - po prostu położyłem się na parkingu pod blokiem i wykręciłem 2 śruby, no a trzecią od góry i tam dojście faktycznie nie jest zbyt wygodne - musiałem odkręcić filtr powietrza itp. W sumie wymiana zajęła mi ok 40 minut roboty (wykręcenie starego i zamontowanie nowego), a jako gratis przybyło mi parę otarć i 1 krwiak pod paznokciem ;) Pozdr!!!

Autor: TIESTO  Kontakt Data: 2009-07-01 00:24:25
Witam cie niedawno kupiłem uniacza i mam chyba zepsuty rozrusznik ale rze to moje pierwsze auto to niemam pojencia gdzie on sie znajduje morzesz mi powiedziec gdzie on jest lub wsawic zdiencie bede ci wdzienczny

Redakcja www.fiatuno.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
  Na skróty - mapa serwisuKlubowiczów: 3317 
Wszystkie prawa zastrzeżone (c) 2004-2012 Uno Klub Polska.
Zabrania się kopiowania materiałów z tej strony bez pisemnej zgody Redakcji fiatuno.pl.
Design i wykonanie - Messer